- Czy to prawda, ?e po katastrofie w Czarnobylu nie mo?na je?? jab?ek?
- Nieprawda. Jab?ka mo?na je?? ile si? chce, natomiast ogryzki nale?y zakopywa? w ziemi na g??boko?? co najmniej dwóch metrów. - zobacz
- Jakie jest credo cz?owieka sowieckiego?
- Lepiej na wszystko patrze? przez palce ni? przez kraty. - zobacz
A??a i Zina na du?ej przerwie wlaz?y w k?cik i zacz??y rozmawia? po cichu.
- Niepotrzebnie ty, A??a, - powiedzia?a Zina, - si? z nim zadajesz. To nieuk.
- Ja te? nie jestem prymusk?.
- Bije si?.
- Ze mn? nie bije si?.
- Chodzi nieuczesany...
- To teraz modnie. Za to wiesz, jak ma na nazwisko? - Pugaczow.
- No i co z tego?
- Bo! Je?eli wyjd? za niego za m??, wiesz, kim b?d??
- Kim?
- A??a Pugaczowa. - zobacz
Chruszczow przyjecha? do ko?chozu.
- Dobrze wam si? ?yje? - za?artowa? Chruszczow.
- Dobrze! - za?artowali ko?cho?nicy. - zobacz
Chruszczowowi przedstawiono list? kandydatów na rabina Moskwy, ten j? przegl?da?, robi? si? coraz bardziej czerwony a? w ko?cu wrzasn??:
"Czy wy?cie powariowali? Przecie? to sami ?ydzi!" - zobacz
Czy wiecie, ?e dla rosyjskich komandosów zrobiono specjaln? odmian? kostki Rubika - wszystkie ?ciany jednego koloru, za? dla chor??ych dodatkowo nie obracaj? si?. - zobacz
Do W?adimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
- Panie prezydencie, mam propozycj?. Co s?dzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-bia?o-czerwonej na czerwon?? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za tak? reklam? oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów rocznie. Putin odpowiada:
- Pozwoli pan, ?e przemy?l? propozycj?.
Odk?ada s?uchawk?, wykr?ca numer swojego asystenta i mówi:
- Wania, kiedy dok?adnie ko?czy si? nam umowa z Aquafresh? - zobacz
Dyskoteka w Niemczech, bawi si? Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJ? TRZY PROBLEMY". Nie trwa?o d?ugo, stan?? przed nim Turek, byczysko ch?op:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedzia? Rosjanin - agresja. Ci?gle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma ?adnego powodu. Dyskoteka si? sko?czy?a, Rosjanin wychodzi, a tam na niego t?um Turków czeka.
- No, teraz si? z tob? policzymy - warkn?li Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedzia? Rosjanin. - Nie potraficie za?atwia? spraw po m?sku sam na sam, tylko zawsze musicie zwo?ywa? wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasn?li Turcy wyci?gaj?c no?e.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchn?? ci??ko Rosjanin - zawsze na strzelanin? przychodzicie z no?ami... - zobacz
Dzwonek do drzwi. Na progu stoi dwóch barczystych m??czyzn. - "Opiekunów" wzywali?cie?
- Nie.
- To p?acicie pi??set rubli, za fatyg?... - zobacz
Iwan i Pietrow wchodz? do sklepu monopolowego.
- Dwie we?miemy czy trzy?
- Dwie. Wczoraj wzi?li?my trzy i jedna zosta?a.
- Dobrze... Prosz? wi?c Cztery butelki wódki i dwie bu?ki. - zobacz
Jakie by?y ostatnie s?owa towarzysza Koncuniewa przed pope?nieniem samobójstwa?
- Towarzysze! Nie strzelajcie! - zobacz
Kto wynalaz? konserwy?
- Radziecki uczony Puszkin! - zobacz
Majorka, lotnisko. Z samolotu wysiada "nowy Ruski": obwieszony z?otem i pilnowany przez dwóch goryli. Na ramieniu niesie narty.
- Przepraszam ale szanowny pan chyba si? pomyli? - zwraca mu uwag? pracownik lotniska - Tu u nas, na Majorce, jest gor?co, tu nie ma ?niegu.
Rosjanin u?miecha si? cynicznie.
- Spakojno, gra?danin, mój ?nieg przyleci nast?pnym. - zobacz
Oficer rosyjski ma za zadanie wyt?umaczy? ?o?nierzom zniszczenia wywo?ane przez bomb? atomow?. Zaczyna tak:
- ?o?nierze! Wyobra?cie sobie dwadzie?cia... nie, pi??dziesi?t... nie, sto skrzynek wódki, których nie ma kto wypi?. - zobacz
Prezydent Rosji i USA za?o?yli si?, czyjego pa?stwa osi?gni?cia s? lepsze... Jelcyn pojecha? do Ameryki. Clinton zaprowadzi? go do ma?ego pokoiku, na ?rodku którego by? malutki stoliczek z guziczkiem. Po zach?ceniu zbli?y? si? Jelcyn do stoliczka, nacisn?? guziczek, a tu wielki huk, bum, co? b?ysn??o. Jelcyn wygl?da przez okno, patrzy, a tam w chmurze dymu jego spalona limuzyna. Clinton z triumfuj?c? min? spojrza? na zdziwienie przeciwnika. Nast?pnie Clinton uda? si? do Rosji, i tak podobnie jak poprzednio znale?li si? w ma?ym pokoiku, na ?rodku którego by? malutki stoliczek z guziczkiem. Po zach?ceniu zbli?y? si? Clinton do stoliczka, nacisn?? guziczek, a tu nic... Nast?pnie z ironicznym u?miechem powiedzia?:
- Eeee, to u nas w Ameryce to wszystko dzia?a !
A Jelcyn zdziwiony:
- Nie panimajesz... ? Ameryki niet ! - zobacz
« poprzednia 1 2 3 następna »