Dowcipy


Dowcipy

- Ile razy ?mieje si? z kawa?u podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedz?, drugi jak mu wyt?umacz?, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy ?mieje si? oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedz? i jak wyt?umacz?.
- A genera??
- Raz, bo on sobie nie da wyt?umaczy?. - zobacz


- Jak brzmi definicja wojskowa ka?u?y?
- Jest to niewielki zbiornik wodny o ma?ym znaczeniu strategicznym... - zobacz


- Panie kapitanie, czy pan wie, ze szeregowy Ecik skoczy? bez spadochronu?
- Oszala?. To ju? dzisiaj trzeci raz... - zobacz


- Szeregowy, widzicie to drzewo?
- Pierdol?, nie biegn?! - zobacz


?o?nierz pisze z koszar list do ojca, ze dosta? syfilis. Ojciec odpisuje mu:
"Ja si? tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale no? to z honorem". - zobacz


By? rok 1943. Spory konwój przemierza? wody pó?nocnego Atlantyku w drodze do Murma?ska. By?a jasna, ksi??ycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:
- Widzicie, bosmanie, ten l?d trzy mile na prawej burcie? W?a?nie U-boot strzeli? torped?. Idziemy w ciasnym szyku bez mo?liwo?ci manewru. Wed?ug moich oblicze?, torpeda ta trafi nas za pi?? minut. Zejd?cie do za?ogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.
Bosman, nie dyskutuj?c, czym pr?dzej ruszy? w g??b parowca by wykona? rozkaz. Ale ?e by? osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym ch?op jak nied?wied?, postanowi? obróci? ca?? spraw? w ?art. Wszed? do pomieszcze? za?ogi, zebra? marynarzy i rzecze:
- Widzicie, ch?opcy, ten sto?ek tutaj? Jak zaraz pier*.*n? w niego cz?onkiem, to ca?y statek w drebiezgi pójdzie.
Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wr?cz sile bosmana, tym razem wybuchn?li ?miechem, kiwaj?c g?owami z niedowierzaniem. Roze?li? si? bosman okrutnie i jak nie wrza?nie:
- To si? za?ó?cie, gnojki jedne, jak ?e?cie tacy pewni, a w mi?dzyczasie zak?ada? kamizelki ratunkowe.
Rozweseleni marynarze zacz?li zbiera? pul? zak?adu, zak?adaj?c przy okazji kapoki. Bosman odczeka? chwil?, spojrza? na zegarek, nonszalanckim ruchem wyci?gn?? narz?dzie, spojrza? pogardliwie woko?o i BUM!
Statek poszed? w drzazgi! Poród rozbitków, którzy uszli z ?yciem, byli bosman i kapitan. W pewnym momencie podp?ywa do bosmana kapitan, ca?y szary z przera?enia.
- Na Boga, bosmanie, co si? sta?o? Torpeda min??a statek za ruf?!!! - zobacz


Ch?opak z kompanii ??czno?ci na randce z dziewczyna poszed? do parku. Usiedli na ?awce i nic do siebie nie mówi?. W pewnym momencie on mówi:
- Kochanie.
- S?ucham.
- Nic, sprawdzenie s?yszalno?ci. - zobacz


Ciemna noc, ameryka?ski bombowiec leci na akcj?. Cel: zrzuci? spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczy? kr?g, zapala si? czerwona lampka, nast?pnie zielona, grupa komandosów wyskoczy?a nad celem. Z wyj?tkiem jednego...
Dowódca: Skacz...
Tchórzliwy komandos: Nnnie...
Dowódca: Dlaczego nie?
Komandos: Bbbo si? bbboje...
Dowódca: Skacz, bo pójd? po pilota!!!
Komandos: Ttto id?...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d..ie.
Skacz - mówi pilot - bo ci? wyrzucimy si?a...
Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo si? bbboje...
W ciemno?ci s?ycha? kot?owanin?, w ko?cu udaje im si? wypchn?? go z samolotu.
Zdyszani siedz? w ciemnym wn?trzu:
- Silny by? - mówi dowódca.
- Nnno, chhhyba cco? tttrenowa?... - zobacz


Co ?o?nierz odczuwa na widok ?opocz?cego sztandaru?
- Powiew wiatru. - zobacz


Co powinien zrobi? ?o?nierz, b?d?c w sk?adzie amunicji, kiedy wybuchnie po?ar?
- Powinien wylecie? w powietrze! - zobacz


Co si? tak cieszysz, stara?
- Leszek od wojska si? wywin??.
- Super. Zap?acili?cie lekarzowi?
- Nie, do wiezienia idzie. - zobacz


Czasoprzestrze? w wojsku jest wtedy gdy kapral powie :
- Sprz?taj korytarz od tego miejsca a? do obiadu. - zobacz


Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni si? kapral.
- Bo ziemia jest okr?g?a - mówi jeden z ?o?nierzy.
- Kto to powiedzia??!?!
- Kopernik.
- Kopernik wyst?p!
- Przecie? umar?.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldowa?? - zobacz


Dwadzie?cia lat temu, Józek G?sienica spod Zakopanego zosta? wezwany do zaszczytnego obowi?zku obrony Ojczyzny.
Pierwszego dnia dosta? przydzia?ow? szczoteczk? i past? do z?bów. Po po?udniu dentysta wojskowy wyrwa? mu dwa zepsute z?by.
Drugiego dnia dosta? przydzia?owy grzebie?. Po po?udniu regulaminowo ogolono go na zero.
Trzeciego dnia dosta? przydzia?owe majtki.
?andarmeria szuka go do dzi?. - zobacz


Gdy ?wiat przestanie si? zbroi?,
A w wojsku zabraknie etatów,
Bro? oddamy do hut,
A trepów do domu wariatów. - zobacz


« poprzednia 1 2 3 4 następna »